PUMA - historia marki od małego warsztatu do legendy branży

2020-12-25
PUMA - historia marki od małego warsztatu do legendy branży

Rozwijająca się od 1948 roku niemiecka PUMA to dziś bezapelacyjnie jedna z największych sportowo-lifestylowych marek na świecie, która w swoim zawodowym portfolio może pochwalić współpracą z takimi gwiazdami, jak Karl Lagerfeld czy Selena Gomez. Legendarny kot z logówki marki, to jeden z najbardziej rozpoznawalnych znaków na rynku, który bez problemu zidentyfikują ludzie w każdym wieku, na niemal dowolnej szerokości geograficznej. Dziś na blogu Debrande prześwietlimy niemiecką legendę mody i zajrzymy za kulisy historii i rozwoju marki PUMA!

Skąd się wzięło logo Pumy?

Marka bez logo jest niczym, dlatego jeżeli chcesz się wgryź nieco bardziej historię brandu, zacznij od analizy jego logo. To w nim odzwierciedla się jego charakter, filozofia i misja, którą potem przekłada się na najbardziej kultowe produkty.

W przypadku PUMY sprawa jest dość oczywista, ale choć każdy doskonale zna obecny wzór uchwyconego w locie drapieżnego kota, to niewielu zdaje sobie sprawę z tego, jak wyglądała pierwsza wersja tego logotypu. W 1948 roku kultowa dziś puma skakała przez wielką literę “D” nawiązującą do nazwiska Rudolfa Dasslera, założyciela marki. Uważał on, że postać drapieżnego kota doskonale reprezentuje szybkość, siłę i zwinność, czyli najważniejsze wartości z jakimi marka PUMA chciała się utożsamiać. Jak pokazała historia był to strzał w dziesiątkę, a sukces marki Rudolfa można stawiać na równi z takimi legendami, jak Adidas, którego nawiasem mówiąc założył brat Rudolfa, Adi Dassler :).

Wracając do historii logotypu marki, warto wspomnieć o tym, że pierwotnie firma, którą dziś kojarzymy ze skaczącym kotem wcale nie nazywała się PUMA, a RUDA - właśnie od imienia ojca założyciela. Co ciekawe sama nazwa “PUMA” pojawiła się w logo dopiero w 1957 roku, gdzie zagrzała miejsce pod skaczącą przez literę “D” pumą. W takie formie logo funkcjonowało przez lata, zmieniając się nieznacznie poprzez uzupełnienie o napis “Rudolf Dassler Schuhfabrik” w 1958 roku.

 

PUMA stare logo firmy z nazwiskiem założyciela Dusslera

Dopiero dekadę później w 1968 roku postanowiono zmienić jego koncepcję na tę, którą zna dziś cały świat. To właśnie wtedy zrezygnowano z nazwiska założyciela i ramki, pozostawiając jedynie kultowy zarys skaczącej pumy. Ten niespełna 2 lata później poddano liftingowi autorstwa niemieckiego rysownika Lutza Backes’a, który nadał wizerunkowi kota minimalistyczny kształt zbliżony do dzisiejszego.

W tym samym czasie (lata 70) PUMA eksperymentowała również z firmową czcionką, którą zapisywano nazwę brandu, by w końcu wybrać złożoną z wielkich liter, ciężką, ale i obłą wersję, jaką znamy dzisiaj.

W 1979 połączono wizerunek skaczącego kota z nazwą bijącego rekordy popularności brandu, co zaowocowało finalną iteracją loga, którą możemy znaleźć współczesnych produktach tego giganta. Niezmieniony przez dekady wizerunek PUMY, to dowód na jego doskonały projekt i szacunek, jakim cieszy się marka wśród klientów i konkurencji.

Formstrip - charakterystyczny “podpis” PUMY

Choć elementem-wizytówką każdej marki jest przede wszystkim jej logo, to niektóre z brandów jesteśmy w stanie rozpoznać w ciemno, patrząc jedynie na dany projekt, nawet jeżeli nie jest on opatrzony odpowiednim logotypem. Tak jest w przypadku charakterystycznych trzech pasków Adidasa czy zielonego “X” Microsoftego Xboxa.

PUMA Formstrip - charakterystyczny podpis

PUMA również ma swój unikalny podpis, po którym jesteśmy w stanie rozpoznać jej dzieła, chodzi tu oczywiście o Formstrip, czyli pasek obejmujący całą długość buta od pięty, aż po podeszwę. Formstrip, którego kształt przypominał Dusslerowi obraz skaczącego drapieżnika pierwotnie miał przeznaczenie czysto praktyczne. Służył on lepszej stabilizacji stopy, ale dzięki takim wydarzeniom, jak zwycięstwo Armina Hary w sprincie na igrzyskach olimpijskich 1960 (który pokonał rywali właśnie w butach PUMY oznaczonych formstripem), szybko stał się wizytówką marki i silnym wizualnym elementem, który wyznaczał charakterystyczny design PUMY.

Dziś pasek ten w różnej formie możemy znaleźć na niemal każdym nowym projekcie spod szyldu brandu.

Droga PUMY do statusu legendy

Skoro wiesz już całkiem sporo o sekretach brandu PUMY, jej logo i początkach, to warto powiedzieć sobie nieco więcej o tym, jak PUMA podbiła światowy rynek zrzeszając wokół siebie największe ikony sportu czy muzyki.

Pelé x PUMA - 120 000$ za zawiązanie butów

Bez wątpienia jednym z kamieni milowych marki była współpraca z brazylijską legendą piłki nożnej - Pelé. Ten, jeśli wierzyć autorce książki “Three Stripes Versus PUMA” otrzymał niebagatela 120 000$ za występ w 1970 FIFA World Cup, podczas którego Pelé zatrzymał mecz, by zawiązać ostentacyjnie swoje buty PUMA King, skupiając na nich przez chwilę wzrok całego świata. W późniejszym czasie Pelé niejednokrotnie współpracował jeszcze z marką, chwaląc i aktywnie promując jej produkty.

Kolboracja PUMY z brazylijskim piłkarzem PELE

Źródło: bosshunting.com.au

PUMA nie zatrzymała się jednakże tylko na piłkarskim boisku i od 1973 roku mogliśmy ją oglądać na nogach Walta “Clyde” Fraziera - jednego z najlepszych zawodników ówczesnego NBA. Kolaboracja zaowocowała stworzeniem genialnych sneakersów PUMA Clyde, które zagarnęły uliczną modę, podbijając serca gwiazd hip hopu b-boyów i skejtów.

PUMA Clyde początki marki w NBA koszykówka
Źródło: hoopshabit.com

Nie trzeba było długo czekać, by zobaczyć PUMĘ również po tej “bardziej eleganckiej” stronie sportu, a kluczem do tego było zwycięstwo młodziutkiego Borisa Beckera w Wimbledonie 85’, który rozgromił rywali w butach PUMY na stopach i rakietą tejże marki w dłoni. Podobnie, jak Clyde, Becker również doczekał się współpracy przy stworzeniu butów, które w jego przypadku, skutecznie ograniczały kontuzje związane ze skrętem kostki.

Jak soczewki z logiem PUMY stały się jednym z pierwszych światowych Virali?

Później było już tylko lepiej, a niemiecki gigant obuwniczy równie cieszył się uznaniem na całym świecie nie tylko dzięki topowym butom, ale również odzieży, w której zobaczyć można było największe gwiazdy sportu i showbiznesu. Apogeum marketingowego szumu PUMA osiągnęła, gdy w 1996 wybitny sprinter Linford Christie założył soczewki kontaktowe z logiem dzikiego kota na konferencji przed Summer Olympic Games w Atlancie.

Soczewki z logiem PUMY na konferencji prasowej przed igrzyskami w 1996

Źródło: marketingweek.com

Dziś PUMA to kolaboracje jeszcze większego kalibru, a takie gwiazdy, jak Rihanna, Selena Gomez czy Ariana Grande w zestawieniu z niemieckim kotem nikogo nie dziwią, a ten idzie jeszcze dalej, wypuszczając kolekcje współtworzone nie tylko z najpopularniejszymi artystami, ale również największymi światowymi markami, jak Nintendo czy Capcom.

Polecane

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel